18.3.17

SEATTLE

Lubię jechać z Seattle do Bellevue. Jest zazwyczaj rano i dzień jest przejrzysty. To dziwne, wielu powie, Seattle słynie przecież z dni deszczowych i jeszcze więcej pochmurnych. Owszem, tak było kiedy tu przyjechałem w grudniu 1998, padało i nie przestało padać chyba do kwietnia. Ale ostatnio jakoś nie, jest często słonecznie jak dziś, może dlatego że jest lato i tak się wydaje.

Kiedy jadę autobusem 271 z Seattle do Bellevue i czytam na tablecie coś ciekawego, mam świadomość, że na prawo jest góra i ciągnie mnie żeby na nią spojrzeć. Podnoszę głowę, patrzę, często aż góra schowa się za Medinę. Schowa a ja dalej o niej myślę, nawet kiedy zjedziemy już z mostu...

Lake Washington, Medina, Mt. Rainier, Seattle


Seattle to ebook, który oryginalnie ukaże się w wydaniu papierowym